Tag Archives: rock&roll

Jeans, jeans give me more jeans

Nie raz, nie dwa pisałam na blogu, że kocham secondhandy a dzisiejszy look jest na to idealnym dowodem. Uwierzycie, że każdy element mojej stylizacji pochodzi z drugiej ręki i kosztował mnie mniej niż pięć złotych czy też dziesięć. Dobra, dobra oprócz butów, które zakupiłam na przecenie w New Look’u za pięćdziesiąt złotych. Podsumowując koszt dzisiejszej stylizacji to mniej niż osiemdziesiąt złotówek. Wow! Nigdy nie podliczałam wartości moich stylizacji ale może to idealny pomysł i dodatkowo śmieszna zabawa! Koszulka zdecydowanie należy do moich ulubionych. Oprócz spodenek z wysokim stanem ubieram ją do leginsów czy ołówkowych spódniczek. Pewnie większość z Was przerobiło lub próbowało przerobić t-shirt. Dotychczas każda moja przygoda z nożyczkami i koszulką kończyła się tragicznie. Skracałam ją zbyt mocno, albo po prostu efekt końcowy mnie nie przekonywał.  Na sam koniec, taka pocięta i zniszczona  trafiała prosto do kosza na śmieci. Tym razem było inaczej! Powiedziałam sobie w myślach “uda mi się zrobić idealny cut top” i tak się stało. T-shirt wyszedł dokładnie taki jaki chciałam. Dodam jeszcze tylko, że przed była to męska koszulka w rozmiarze L, dlatego jeżeli nie nosicie już jakiś starych rzeczy nadajcie im drugie życie, a staną się jedyne w swoim rodzaju. Jeżeli chodzi o mnie to na pewno to nie ostatnia przygoda z nożyczkami.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

top – SH + DIY (2 zł)
jeans short – SH (5 zł)
jeans jacket – SH (10 zł)
belt – SH (4 zł)
white sandals – New look (50 zł)
necklace – no name (5 zł)

Rock&roll look

Dzisiaj obudziło mnie słońce, z radością podniosłam się z łóżka i zaczęłam przygotowywać się na zdjęcia. Mam dosłownie kilka minut aby napisać dzisiejszy post, dlatego z góry przepraszam za chaotyczną treść. Zawsze chciałam potrafić pisać, ale zdecydowanie jestem umysłem ścisłym i sklejenie kilku zdań jest dla mnie wielką udręką. Powracając do tematu – mam nadzieję, ze dzisiejszy dzień jest dniem rozpoczynającym nieplanowaną wiosnę. Nie raz wspominałam na blogu, że zima jest znienawidzoną przeze mnie porą roku, głównie dlatego, że jest zimno i trzeba nosić ciepłe, nieciekawe okrycia. Dzisiejszy look zdecydowanie nie należy do zimowych outfitów, ale postanowiłam pokazać Wam coś innego, coś szalonego, coś co z pewnością ubrałabym gdyby było 10 stopni więcej. Osoby, które mnie znają wiedzą, że tego lata nie krępowałam się pokazywania  brzucha, dlatego tworząc poniższą stylizację inspirowałam się latem, a także nadchodzącą wiosną. Wyszło dość odważnie i rockowo, ale dzięki kwiecistym pumpom udało mi się przełamać mroczną czerń. Nie raz udowadniałam Wam, że nie trzeba mieć kokosów, żeby ubrać się dobrze i oryginalnie. Nie jest tajemnicą, że większość moich ubrań pochodzi z second hand’ów. Wiele z tych rzeczy zdecydowanie należy do mojej ulubionej części garderoby, także gwiazdy dzisiejszego outfitu – kwieciste spodnie i długi kardigan, będące moim najnowszym lumpeksowym nabytkiem.

DSC07636A DSC07660A

DSC07678A DSC07679A

DSC07690A DSC07700

DSC07722A

DSC07799A

top – Vero Moda
cardigan – SH
flowery pants – SH
belt – River Island
shoes – Zara
gold nacklace – Pull and Bear