Tag Archives: outfit

New leather jacket and bad crop top

Kolejny raz jestem zmuszona Was przeprosić, za moją nieobecność na blogu. Uwierzycie albo nie ale każdego dnia jestem rozdarta pomiędzy uczelnią a pisaniem magisterki. Na szczęście bez większego trudu udało mi się napisać pierwszy rozdział pracy. Oprócz zaniedbanego bloga nie mam czasu dla znajomych, którym wiecznie odmawiam spotkania. Jesienna szaruga zdecydowanie mnie demotywuje do działania i sprawia chęć wtulania się w mój różowy koc. Przechodząc do tematu dzisiejszej stylizacji, to paradowałam w niej w piękne słoneczne, wrześniowe dni. Ołówkową spódniczkę kupiłam wieki temu na przecenie w Bershka i muszę przyznać, że rzadko się w niej pokazuje. W połączeniu z topem z napisem bad i narzuconą na niego permanentną srebrnawą bluzką prezentuje się całkiem fajnie. Pierwotnie outfit miały uzupełnić czarne klasyczne szpilki, aczkolwiek w ostatnim momencie zdecydowałam się na wygodne czarno-białe półbuty. Myślę, że to był całkiem trafiony wybór. Całą stylizację uzupełniłam skórzaną ramoneską od Gamiss.  Bez wątpienia dzięki wiązaniom na jej tyle jest jedyna w swoim rodzaju i za żadne skarby nie wymieniłabym jej na inny model.

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset


Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

leather jacket – Gamiss
skirt – Bershka
shoes- Sinsay
bad crop top – Sinsay
silver blouse – SH
bracelets – Gifts
sunglasses – New look

 

Silver, silver bomber jacket

Nie ukrywam do publikacji posta zbierałam się bardzo długo, ale to wszystko przez powrót do rzeczywistości. Przestawienie się do codziennego odwiedzania uczelni nie jest łatwe. Cieszę się ponieważ w końcu znalazłam chwilkę na publikację posta ale niestety zaraz i tak muszę się pakować i lecieć na zajęcia. Zdjęcia wykonane były jeszcze w ciepłe wrześniowe dni, tęsknicie za nimi? Bo ja bardzo! Dzisiejszy outfit należy do tych odważnych – brzuch na wierzchu i krótka spódniczka. Całą stylizację dopełnia srebrny bomber, który w tym sezonie jest hitem. Obecnie sieciówki kipią błyszczącym asortymentem, z czego bardzo się cieszę, bo jestem taką małą sroką. Uwielbiam świecidełka i błyszczące rzeczy, tylko gorzej jak w portfelu brak pieniążka. Kapelutek już nie raz pokazywałam na blogu, ale zdecydowanie jest najlepszym zakupem na letnich wyprzedażach. Tymczasem zmykam, a Was pozostawiam ze zdjęciami. Mam nadzieję, że w tę szarugę poczujcie ich klimat i przypomnicie sobie słoneczne, ciepłe dni.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

silver bomber jacket – Gamiss
choker – Gamiss
top – Stradivarius
skirt – H&M
hat – H&M
sandals – Sinsay
bracolet – gift

The oversize jeans pants

Właśnie uświadomiłam sobie, że czas leci nie ubłaganie. Ostatni  post został opublikowany ponad tydzień temu a mi się wydaje jakby to było wczoraj. Chociaż zdjęcia były robione kilka dni temu to dopiero dzisiaj znalazłam trochę siły aby podzielić się z Wami nową stylizacją. Aktualnie czerpie ile się da z ostatnich dni wakacji a pozostał mi ich dokładnie dziewięć. Tydzień temu relaksowałam się nad jeziorem Dominickim, a w ten weekend  zachęcam Was do wylegiwania się na słońcu. Wracając do dzisiejszej stylizacji to zdecydowanie uliczny klimat zdjęć dodaje jej charakteru.  A właśnie, zapomniałabym! Chciałam się Wam pochwalić nowościami w mojej szafie. Trafiły do niej oversizowe jeansowe jeansy oraz złote okulary. Te perełki otrzymałam od Gamiss i szczerze mogę polecić ten sklep. Wysyłka dość szybka i jakość rzeczy pozytywnie mnie zaskoczyła. Pasek, buty i kapelusz pewnie już znacie, jedynie top znalazł się tutaj pierwszy raz – jest z wyprzedaż z H&Mu i kosztował mnie jedyne dziesięć złoty. Muszę się przyznać, że w tej stylizacji czułam się naprawdę dobrze, a z okularami roztaje się tylko nocą.

pants – Gamiss
sunglasses – Gamiss
top – H&M
belt -SH
bracelet – Primark
shoes – Zara
hat – H&M

GLAM, CHIC OUTFIT

Ostatnio dużo się dzieję, dlatego dzisiaj bardzo szybki post. Pozostawiam Was z zdjęciami i lecę na kolejne. Dodam tylko, że uwielbiam tą sukienkę! Co ciekawe pasuje do wszystkiego, nawet do reebok’ów. Nie bójcie się przełamywać eleganckich ubrań sportowym obuwiem. Elegancja + sport ma moc!

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

dress – SH
belt – SH
shoes – Reebok Classic

Last moments of holidays in black&white swimsuit

Dzisiaj trzydziesty sierpień dla niektórych jest to przedostatni dzień wakacji. Na szczęście moje trwają jeszcze niecały miesiąc. Ostatnio nikt z nas nie może narzekać na brak pogody, bo każdego dnia możemy cieszyć się pełnym słońcem. Tę wakacyjną atmosferę wykorzystałam w pełni na stworzenie prawdziwej letniej stylizacji. Wyciągnęłam z szafy swój retro strój kąpielowy i pojechałam nad jezioro. Chyba nie zdziwiło Was, ze jest on w czarno-białe kropki? Oczywiście, podróż nie obyła się bez przygód a piętnastominutowa droga zamieniła się w godziną trasę. Całe szczęście, że w dzisiejszych czasach w telefonie mamy internet i gps. Powracając do gwiazdy dzisiejszego posta, uzupełniłam ją złotymi dodatkami i moimi wspaniałymi okularami. Naszyjnik z kłódką nabyłam dość dawno temu w Mohito. Ze względu na to, że nie lubię długich wisiorów dopiero teraz założyłam go pierwszy raz i to w nieco przekształconej formie.
Ostatnio mam bzika na punkcie analogów.  Ale spokojnie! Przyjdzie czas i dogłębnie podzielę się z Wami tym tematem. Patrząc na dzisiejsze zdjęcia przypominają mi się zdjęcia zrobione zenitem za czasów młodości moich rodziców i jestem zadowolona, że udało mi się osiągnąć prawie taki sam klimat.

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

swimsuit – SH
necklace – Mohito
sunglasses – H&M

Jeans, jeans give me more jeans

Nie raz, nie dwa pisałam na blogu, że kocham secondhandy a dzisiejszy look jest na to idealnym dowodem. Uwierzycie, że każdy element mojej stylizacji pochodzi z drugiej ręki i kosztował mnie mniej niż pięć złotych czy też dziesięć. Dobra, dobra oprócz butów, które zakupiłam na przecenie w New Look’u za pięćdziesiąt złotych. Podsumowując koszt dzisiejszej stylizacji to mniej niż osiemdziesiąt złotówek. Wow! Nigdy nie podliczałam wartości moich stylizacji ale może to idealny pomysł i dodatkowo śmieszna zabawa! Koszulka zdecydowanie należy do moich ulubionych. Oprócz spodenek z wysokim stanem ubieram ją do leginsów czy ołówkowych spódniczek. Pewnie większość z Was przerobiło lub próbowało przerobić t-shirt. Dotychczas każda moja przygoda z nożyczkami i koszulką kończyła się tragicznie. Skracałam ją zbyt mocno, albo po prostu efekt końcowy mnie nie przekonywał.  Na sam koniec, taka pocięta i zniszczona  trafiała prosto do kosza na śmieci. Tym razem było inaczej! Powiedziałam sobie w myślach “uda mi się zrobić idealny cut top” i tak się stało. T-shirt wyszedł dokładnie taki jaki chciałam. Dodam jeszcze tylko, że przed była to męska koszulka w rozmiarze L, dlatego jeżeli nie nosicie już jakiś starych rzeczy nadajcie im drugie życie, a staną się jedyne w swoim rodzaju. Jeżeli chodzi o mnie to na pewno to nie ostatnia przygoda z nożyczkami.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

top – SH + DIY (2 zł)
jeans short – SH (5 zł)
jeans jacket – SH (10 zł)
belt – SH (4 zł)
white sandals – New look (50 zł)
necklace – no name (5 zł)

Rebel girl in checked pants

Ogólnie rzecz biorąc nienawidzę remontów w centrum miasta, ponieważ momentalnie wszystkie tramwaje zmieniają swoją trasę a dotarcie w dane miejsce staje się wielką zagadką. Aczkolwiek w niedzielę nie przeszkadzało mi to w ogóle kiedy to w skutku kolejnego remontu kilka poznańskich ulic zostało wyłączone z ruchu. A skąd moja radość? Stąd, że w końcu mam zdjęcia na środku pustej ulicy a dodatkowo nikt a nikt nie przeszkadzał w trakcie robienia zdjęć. Nie zaskoczyłam Was pewnie kolorystyką dzisiejszego looka, ponieważ po raz kolejny jest ona czarno-biała. Jednak musicie mi przyznajcie racje, jest w nieco innym klimacie. Za sprawą skórzanej ramoneskowej kamizelki stylizacja staje się lekko punkowa i buntownicza. Przyznam się, że tego dnia byłam z lekka naburmuszona, co z pewnością widać po mojej twarzy, ale niema tego złego co by na dobre nie wyszło bo moja buntownicza mina pasuje do klimatu  :D. Nie wytrzymam, muszę Wam zdradzić cenę tych przecudnych spodni! Kosztowały mnie niecałe pięć złoty i jak łatwo się domyślić to nowy lumpeksowy łów. Przyznajcie, że są jedyne w swoim rodzaju, a co jeszcze ważniejsze leżą na mnie idealnie.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSCSONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

pants -SH
top – Vero moda
jacket – Stradivarius
bracelets – H&M
necklace – Mohito
sandals – Sinsay

Stripes, stripes and daisies

Pamiętacie kropkowy post? Pisałam w nim o miłości do kropek i zdecydowanie mogę powiedzieć, że podobnie też jest z paskami – ale tylko tymi czarno-białymi. Po przejrzeniu najnowszych postów stwierdziłam, że właśnie te kolory królują w mojej szafie i  czuje się w nich najlepiej. Za każdym razem kiedy przygotowuje stylizację do nowego posta obiecuje sobie stworzyć kolorową kompozycję. Niestety od dłuższego czasu nie udaje mi się to, lecz obiecuje Wam, że jeszcze przyjdzie taki dzień! Okulary z stokrotkami są jedyną moją rzeczą z kolekcji H&M x Coachella 2016, lecz jaką oryginalną. Pewnie się nie zdziwicie,  jeżeli powiem, że pokonując w nich ulice usłyszałam pozytywne jak i te negatywne komentarze. Te drugie tylko mnie rozśmieszyły i nie sprawiły zaprzestania noszenia tych cudeniek. W dzisiejszym poście chciałabym Wam również przedstawić mój oldschoolowy rower, zwie się Lidka! Jest ze mną już rok, a nabyłam go razem z tatą w Starej Rzeźni w Poznaniu. Możecie go ujrzeć jeszcze przed metamorfozą, ponieważ rama Lidki zamieni się w biało-różowe kropki. Niestety tylko jedno zdjęcie, ponieważ ze względu na to, że zdjęcia robione były w deszczu to większość z nich były niestety nieostre. Chociaż mam małą nadzieję, że mimo to podoba Wam się efekt końcowy “sesji”.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC
SONY DSC

SONY DSC

blouse – Oasap
skirt – Oasap
sunglasses – H&M
shoes – Cropp
necklace – Aldo
belt – SH

More dots

Nie jest tajemnicą, że kropki to mój ulubiony wzór. Zdecydowanie w mojej szafie on wręcz króluje, a przyjaciółka na jednym z wyjazdów śmiała się ze mnie, że w mojej walizce połowa rzeczy jest w kropki – od koszuli, po piżamę i skarpetki. Dzisiaj pokazuje Wam zdjęcia w dość eleganckiej stylizacji, która w 90% jest stworzona z lumpeksowych łowów. Koszule dorwałam na jeżyckim rejonie, a pasek i spodnie nad polskim morzem. Domyślam się, że każdy z Was na ulicach widział chociaż jedną dziewczynę bądź jednego chłopaka z dziurawymi spodniami, a jeżeli sami je nosicie to na pewno słyszeliście jakiś idiotyczny komentarz typu “masz dziurę w spodniach”. U mnie też tak było, jako że dziurawe spodnie zaczęłam nosić kilka lat temu kiedy to jeszcze dziury nie królowały w sieciówkach i innych miejscach, doświadczyłam wiele śmiesznych i mniej śmiesznych komentarzy. W każdym razie uważam, że każda z nas powinna mieć w swojej szafie choć jedną parę takich spodni. Najlepsze są te zrobione samodzielnie. Osobiście posiadam cztery pary, ale tylko jedne z nich posiadają fabrycznie zrobione dziury. Także weźcie stare jeansy, nożyczki, nóż, pumeks i zacznijcie się bawić w tworzenie niepowtarzalnych spodni. Te z dzisiejszego posta kosztowały mnie trzy złote a podziurawił mi je mój przyjaciel, na wzór zarowych jeansów.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

 

SONY DSC

shirt – SH
pants – SH
belt – SH
sunglasses – Mohito
shoes – Deichmann
bracolete – sinsay
ring – H&M

Street fashion look

Lipiec, lipiec a czuję jakby była jesień. Wieczory takie chłodne, nic tylko skłaniają mnie do siedzenia w domu z kubkiem kakao i włączonym serialem. Mimo to wychodzę i przeywam ze znajomymi obserwując “letni deszcz”. Uwierzycie, że za każdym razem gdy idziemy zrelaksować się w jedno z naszych ulubionych miejsc, zawsze ale to zawsze pada bądź nawet wita nas burza? Zawsze tłumaczmy to tak, że tak musiało być i Pan Bóg nas bardzo lubi :). Wyjątkiem była niedziela, taka przyjemna i słoneczna! Właśnie z tego dnia pochodzi dzisiejsza stylizacja. Oprócz niej zrobiłam zdjęcia jeszcze jednego outfit’u, który zdecydowanie jest w zupełnie innym klimacie, ale to będziecie mogli przekonać się sami już w następnym poście.  Przyznam się bez bicia, że dzisiejsza sesja jest tą pierwszą w tzw. terenie. Zawsze chciałam mieć zdjęcia w stylu street fashion i udało się! Na pewno to nie ostatnie uliczne zdjęcia w moim wykonaniu.  Dodam, że chodzenie po mieście z przyjacielem z aparatem w ręce było całkiem śmiechowe. Wyglądał jak paparazzi czyhające na moją osobę, mało tego stanowiliśmy dla przechodnich rozrywkę na pustych ulicach Poznania. Nie wiem jak w innych miastach Polski,  ale tutaj w okresie wakacyjnym  panują wielkie pustki i szczerze mówiąc zastanawiam się dlaczego tak się dzieje. Może Wy rozwiążecie dla mnie tę zagadkę?! Jeżeli chodzi o stylizację to jest dość minimalistyczna, a apaszka i czarne skarpetki dodają jej smaku. Asymetryczna bluzka może sprawiać wrażenie, że mam na sobie sukienkę, lecz to tylko bluzka kupiona na zimowych wyprzedażach w Bershce za jedyne 7.90. Fajnie, że czasami mam tego farta i udaje mi się coś upolować za malutkie pieniążki.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC
SONY DSC

blouse – Bershka
skirt – Bershka
shoes – Zara
sunglasses – Mohito
scraf – no name
bracolet – no name
bag – SH