Tag Archives: mango

The striped jumpsuit again

Wspominałam w poprzednim poście, że pokaże Wam kombinezon w wersji miejskiej. Dzisiejszy post jest właśnie tym postem, w którym możecie zobaczyć jego inne wydanie. Nie eleganckie, tylko to codzienne. Patrząc na stylizację przypomina mi ona troszkę strój tenisistki. Krótka sukienka i sportowe buty, z tym wyjątkiem, że to kombinezon (tak dla przypomnienia :P). Moja  babcia jak zobaczyła mnie w tym wydaniu, zapytała mnie “Asia nie masz innych butów? Przecież one nie pasują”. Owszem , większość Was może tak sądzić, przecież jak można połączyć elegancką górę z sportowym dołem? Można! Przyznam się Wam bez bicia, że w momencie wejścia tego trendu, nie potrafiłam  go  zrozumieć. Dzisiaj nie wyobrażam sobie zrezygnowania z Reeboków na rzecz innych butów, kiedy to pasują do każdego look’u.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

jumpsuit – Zara
leather jacket – Mango
shoes – Reebok Classic
sunglasses – No name
socks – No name
hat – Romwe

Candy pink cut top

Dzisiejszy post króciutki, ze względu na to, że zdjęcia były robione w pośpiechu na łazarskim rejonie. Głównym celem sobotniego dnia była ozdoba lokalu na ulicy Małeckiego 32/31. A cóż to za lokal? Dwójka moich znajomych wygrało go w ramach programu najmu “Otwartej strefy kultury Łazarzu”. Lazarus to właśnie on powstanie na pięknym Łazarzu. Będzie to miejsce kultury! Oferujące smaczne Markowych wypieki łączą się z geometrycznymi pracami powstającymi w GUT pracowni. Lazarus będzie skupiać kawiarnie i pracownie w jednym miejscu. Dodatkowo w tym miejscu będą miały miejsce przeróżne warsztaty artystyczne, kulinarne a także spotkania z ludźmi i ze sztuką. W środku znajdzie się regał na książki do wymiany z tym wyjątkiem, że aby wziąć trzeba będzie coś zostawić. Rozpoczęcie działalności Lazarusa planowany jest latem 2016, tymczasem chłopaków czeka dużo, dużo pracy przy remoncie lokalu. Życzę powodzenia i trzymam kciuki, jak również oferuje swoją parę rąk do pomocy!

IMG_8465 IMG_8443 IMG_8416 IMG_8405 IMG_8389

cut top – H&M
skirt – Bershka
shoes – Bershka
leather jacket – Mango
belt – H&M
bracelet – Primark

Fot: Agata Giełda

The burgund bowler hat

Przyznam się Wam bez bicia, że planowałam dodać post w święta wielkanocne. Niestety ostatnio byłam troszkę zabiegana, co poskutkowało tygodniowym opóźnieniem. Ostatnio czas leci mi nieubłaganie szybko i zanim zdążę się skapnąć jest już następny dzień. Osoby śledzące mój fanpage wiedzą, że w weekend byłam w Warszawie na warsztatach stylizacji w Glam School of Style, które wygrałam w instagramowym konkursie Glamour. Było naprawdę wspaniale i dowiedziałam się dużo, dużo ciekawych rzeczy. Jak tylko znajdę więcej czasu postaram się Wam zdać relację z całego wydarzenia.

Nie będzie dla Was zaskoczeniem, jeżeli napiszę, że dzisiejszy look jest stworzony w 80% z lumpeksowych szmatek. Sukienka urzekła mnie nietypowym printem na górnej jej części, który sprawia, że z małej czarnej stała się niespotykaną kiecką. Połączyłam ją z bordowymi dodatkami – eleganckimi półbutami i cudownym melonikiem. Całość uzupełniłam jeansową kataną, co ważne w sezonie wiosna/lato 2016 powraca jeans! Nie bójcie się łączyć jeansu z jeansem. Połączenie to nie jest już obciachem a trendem wiosna/lato 2016 .

SONY DSC

DSC08276A

DSC08143A

DSC08203ADSC08214A

DSC08226A

DSC08236A

DSC08282A

DSC08293A

DSC08288A

DSC08300A

dress – SH
jeans jacket – SH
shoes – SH
black coat – Stardivarius
watch – my mum
bowler hat – H&M
belt – Mango

Crazy dress, crazy night

Znacie to uczucie kiedy musicie kupić sukienkę na wesele, a zostało Wam tylko kilka dni? U mnie było podobnie! Chociaż o weselu wiedziałam pół roku wcześniej, na zakupy wybrałam się tydzień przed wydarzeniem. Nietrudno się domyślić, że sukienkę z dzisiejszego postu kupiłam specjalnie na taką uroczystość.  Straciłam przez nią wiele nerwów, dlatego postanowiłam opowiedzieć Wam jej historię. Cały sierpień i pół września mieszkałam w Warszawie i to właśnie w stolicy ją nabyłam.  Po raz pierwszy sukienkę zobaczyłam w Zarze w Galerii Mokotów, gdzie niestety po przewertowaniu całego wieszaka nie znalazłam swojego rozmiaru. Postanowiłam poprosić sprzedawcę o sprawdzenie jej dostępności w innym sklepie Zary. Udało się! Potrzebny rozmiar był w Arkadii. Bez zastanowienia, tego samego dnia popędziłam tam i kupiłam upragnioną sukienkę, ale spokojnie, to jeszcze nie koniec historii. Wieczorem spotkałam się ze znajomym Filipem, z którym byłam w stolicy i poszliśmy na brzeg Wisły (rewelacyjne miejsce) napić się wysokoprocentowego trunku. Byłam pełna radości, że udało mi się kupić odpowiednią sukienkę na ślub znajomej. Chwila ta trwała do momentu wejścia na jedną z Barek, gdzie miała miejsce impreza i zorientowania się, że nie wzięłam swoich zakupów z  miejsca wcześniejszego pobytu. Od razu zerwałam się i pobiegłam tam, ucieszona, że w oddali widzę torbę Zary, podbiegam, podnoszę, a tam co? Pusty kubeczek i paragon! Zrezygnowana, rozpoczęłam wielkie poszukiwania – pytać ludzi, szukać w krzakach, ale niestety bez rezultatów. Następnego dnia rano napisałam do wszystkich  możliwych miejsc w okolicy, czy może ktoś jakimś cudem nie znalazł mojej zguby, ale nie trudno się domyślić, że już jej nie odzyskałam. Byłam zmuszona po raz kolejny pojechać do Zary i kupić ten sam egzemplarz, ale szczerze mówiąc nie żałuje patrząc  teraz na jej przepiękny tył. Bądź co bądź polecam chować zakupy do torebki, bądź po prostu odwieźć je do domu :)!

IMG_3798A
IMG_3809AIMG_3733A IMG_3753A IMG_3757IMG_3893Am1qQr9HAIMG_3862zapowaaIMG_3799A

Dress – Zara
Leather jacket – Mango
Gold shoes – Stardivarius
Braceletes – Primark
Rings – H&M

 Fot: Agata Giełda

Flowery pants

Długo, długo chciałam spodnie dresowe, ale za każdym razem jak mierzyłam, coś było nie tak. Pewnego dnia natrafiłam na te cudowne dresy i od razu wiedziałam, że są idealne, tym bardziej, że uwielbiam kwiaciasty motyw. Z chęcią przyjęłabym jeszcze jedną parę.

pants – Bershka
creepers – Primark
top – H&M
jacket – Mango
necklace, bracolet – New look

Lace top and cosmos skirt

Anglia, Anglia i po Anglii. Moje plany troszkę uległy zmianie i niebawem wracam do Poznania. Muszę się przyznać, że chociaż to tylko dwa tygodnie poza domem, tęsknie za mordkami moich znajomych. Brakuje mi również poznańskich kontenerów, na których bywałam niemalże codziennie. Zmieniając troszkę temat, uwielbiam tą koronkową bluzkę, zakupioną nad polskim morzem, za jedne 19,90. Jednego dnia hasając w niej po ulicach Poznania, usłyszałam trzykrotnie, że mam na sobie obrus, w sumie coś w tym jest ;).

top – no name
skirt – romwe
hat – H&M
belt – Mango
necklace – River Island
rose ring – River Island
cross ring – Bershka
shoes – Deichmann

Neon dress

Bez wątpienia mogę powiedzieć, że wakacje zaczęły się wraz z początkiem wczorajszego dnia. Cieszę się jak dziecko, ponieważ w końcu będę mogła wylegiwać się cały dzień i nadrabiać zaległe odcinki serialów. Nie wiem czy już zauważyliście, ale ostatnio moim ulubionym kolorem jest neonowy żółty, przejawiający się w niemal każdej stylizacji. Nareszcie jakaś odskocznia od czarno-białych stylizacji :).

dress, flower – H&M
jacket – romwe
creepers, ring – River Island
cross – primark
belt – mango

Neon skirt and my wonderful shoes

Aaaa przepraszam, że ponad 2 tygodnie nic tutaj nie wstawiałam!! Zaczął mi się czas sesji i co tydzień czeka mnie jakiś egzamin. Teraz powinnam siedzieć i wkuwać definicje. Do tego wszystkiego doszła praca, co prawda kilku godzinna, ale uwierzcie zabiera mi mój wolny czas, który mogłabym przeznaczyć na blogowanie. Niestety, pieniążki z nieba same nie lecą, a szkoda :). Buty które mam na sobie, są naprawdę warte swojej ceny i mało tego są najwygodniejszymi obcasami jakie miałam na nogach!! Kupiłam je tydzień temu w H&M, jeśli ktoś jest z Poznania, to mała wskazówka dla Was dostępne są tylko w Galerii Malta!

shirt – Bershka
skirt – River Island
shoes – H&M
belt – Mango
earrings – primark
sunglasses – no name
flawer – H&M