Chill chill chill

Słońce, słońce, nareszcie można posiedzieć na trawie, leżaku i pochillować ze znajomymi. W mojej szafie pojawiło się troszkę nowości przywiezionych z Londynu. Jak się domyślacie to większość pochodzi z Primarku, szkoda że w Polsce nie mamy takiego taniego sklepu. Przykro mi stwierdzić, ale nie zrobiłam żadnych zdjęć, z których chciałam  zrobić foto-relację kilkudniowej wycieczki. Czyja to widna? Stanowczo czasu, 2 dni to stanowczo za mało na Londyn. :).

  

top – Zara
skirt – zlz
jacket – romwe
necklace – H&M
shoes – Converse
belt – SH
bag – gift ;)

12 thoughts on “Chill chill chill”

  1. Na Londyn potrzebne są 2 tygodnie, nie 2 dni ;). Podoba mi się ta kurteczka – ciekawe połączenie skórzanego materiału i dresowego ^^

  2. Completely love you in the skirt and chucks. I just wish there were more pictures and poses.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *